Chwila słońcem skąpana

Ten wpis jest bardzo osobisty, intymny. Jednak postanowiłam uwiecznić tę chwilę zdjęciem (czekam na załadowanie zdjęcia z tego momentu, jak będzie to podmienię;) i opisem by łatwiej odtwarzać ją w pamięci. Wyobraźcie to sobie. Jest sobotni poranek. Na dworze robi się już upalnie, a do domu wpadają strugi słońca. Tata wesoło szczebiocze i beztrosko zajada…
Czytaj dalej

Zbawienne dwa dni

A właściwie zbawienny weekend. Czy wiecie, że kiedyś nie trwał on 2 dni? Szczerze mówiąc nawet sobie tego nie wyobrażam, bo bardzo cenię te dwa dni odpoczynku. Nawet kiedy nie są one poświęcone tylko lenistwu, zaś nadrabianiu zaległości w porządkach czy zakupach to doceniam ten czas. Nigdy nie śpi mi się tak dobrze jak w…
Czytaj dalej

Weekend!

Kochani miłego odpoczynku :)! Ja się zabieram za mój prywatny busz Kocham kwiaty doniczkowe a czasami nawet z nimi gadam i nadaje im imiona, taki ze mnie dziwak