Dziennik mojego syna – 7 msc

  Dzień 1 – 29.04.2017 Strzeżcie się mnie! Teraz badając świat drapię, szczypię, ciągnę i uderzam. Kiedy trzymam z kolei jakiś mniejszy przedmiot w rączce macham nim sprawdzając czy to grzechotka czy może papier. Bardzo lubię plastik i mam chrapkę na szkło, ale rodzice nie chcą mi dać kubka do rączki. Kiedy chodzę po domu…
Czytaj dalej

Chwila słońcem skąpana

Ten wpis jest bardzo osobisty, intymny. Jednak postanowiłam uwiecznić tę chwilę zdjęciem (czekam na załadowanie zdjęcia z tego momentu, jak będzie to podmienię;) i opisem by łatwiej odtwarzać ją w pamięci. Wyobraźcie to sobie. Jest sobotni poranek. Na dworze robi się już upalnie, a do domu wpadają strugi słońca. Tata wesoło szczebiocze i beztrosko zajada…
Czytaj dalej

Dziennik mojego syna – 6 msc

  Dzień 1 – 29.03.2016 Dzisiaj miałem wizytę u ortopedy. Bioderka mam jak ta lala ;)! Niestety muszę popracować nad główką. Chyba nie wspominałem o tym, ale od urodzenia (a nawet wcześniej!) uwielbiam patrzeć w prawo. Teraz muszę popracować nad skierowaniem mej głowy w lewo, także jak się spotkamy to wiecie jak się ustawić? Dzień…
Czytaj dalej

Dziennik mojego syna – 2 msc

Dzień 1 – 29.11.2016 Zaczynam się uśmiechać do domowników, ale tylko wtedy kiedy mam na to ochotę. Najczęściej jednak uśmiecham się zasypiając po dobrym jedzonku Mniaam! Dzień 2 Chyba rozpoczynam swój pierwszy życiowy kryzys – tzw. skok rozwojowy! Żebyście widzieli moje oczy – zabójcze spojrzenie! Za dużo wrażeń na tym świecie i wszystko takie dziwne,…
Czytaj dalej

Dziennik mojego syna – 1 msc

Postanowiłam założyć dziennik mojego synka, pisany z jego perspektywy Na pamiątkę Mam troszkę do nadrobienia, więc startujemy, a oto 1 miesiąc i nasze perypetie: Dzień 1 – 28/29.10.2016 Urodziłem się o godz. 22.20 w dniu 28.10.2016! Z brzucha mamy próbowałem się wydostać już od godz. 2.00. Mama mówi, że gdyby nie coś o dziwnej nazwie…
Czytaj dalej

Uciekające pory roku

  I tym razem uciekło lato. Wakacje 2015 bezpowrotnie zamknięte. Witam jesień i przyznaję szczerze – nie cierpię tej pory roku, mimo że to w jesieni właśnie się urodziłam. Poza kolorowymi liśćmi na drzewach właściwie nic mi się w tej porze roku nie podoba. Raz zimno, raz ciepło, szarość, promyki słońca,ale niezbyt ciepłe by nie…
Czytaj dalej

Kartka z kalendarza

Czasami warto zapisać jeden, zwykły, szary dzień, taki regularny, jak inne, który kiedyś wspomnimy z ciepłem na sercu i całą jego niesamowitością w swojej zwykłości-niezwykłości. Godzina 6.10 rano – dzwoni budzik, ale tradycyjne 10 minut więcej musi być, to nic że potem wszystko trzeba robić w pośpiechu. Nieubłaganie wybija 6.20, teraz już liczy się każda…
Czytaj dalej

Jest i taki dzień!

Dzisiaj obchodzony jest DZIEŃ DOBRYCH UCZYNKÓW! A czy Ty już taki zrobiłaś/zrobiłeś? Oczywiście na dobre uczynki powinniśmy znaleźć czas i miejsce każdego dnia, jednak w pośpiechu, a czasami nawet w przemęczeniu zapominamy o zadbanie o samego siebie, a cóż dopiero o innych! Dlatego w dniu takim, jak dziś warto podjąć inicjatywę! Miły gest, dobre słowo,…
Czytaj dalej

Dzień jak ten

Uśmiech. Próżno go szukać dzisiaj na ulicy, a tym gorzej w autobusie miejskim, którym właśnie jadę powoli się posuwając w korku. Rozglądam się. Miny wyglądają tak: lub tak: :/ Niby słońce dzisiaj świeci i jest bezchmurne niebo, ale jednak zaśpiewać: „oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba” się nie da. Wszyscy zamyśleni! Pewnie dumają…
Czytaj dalej