Chwila słońcem skąpana

Ten wpis jest bardzo osobisty, intymny. Jednak postanowiłam uwiecznić tę chwilę zdjęciem (czekam na załadowanie zdjęcia z tego momentu, jak będzie to podmienię;) i opisem by łatwiej odtwarzać ją w pamięci. Wyobraźcie to sobie. Jest sobotni poranek. Na dworze robi się już upalnie, a do domu wpadają strugi słońca. Tata wesoło szczebiocze i beztrosko zajada…
Czytaj dalej

Kartka z kalendarza

Czasami warto zapisać jeden, zwykły, szary dzień, taki regularny, jak inne, który kiedyś wspomnimy z ciepłem na sercu i całą jego niesamowitością w swojej zwykłości-niezwykłości. Godzina 6.10 rano – dzwoni budzik, ale tradycyjne 10 minut więcej musi być, to nic że potem wszystko trzeba robić w pośpiechu. Nieubłaganie wybija 6.20, teraz już liczy się każda…
Czytaj dalej

Tu i teraz

„Zamiast czekać, zacznij żyć!” Takie proste, a zarazem takie trudne. Niby wszyscy żyjemy, ale i bardzo często lub nawet nieustannie na coś czekamy. Od prostych i prozaicznych spraw po wielkie przedsięwzięcia i cele życiowe. Podczas dni roboczych czekamy na weekend. W okresie choroby na dni lepszego samopoczucia. W czasie deszczu na pogodę. Czas, który pozornie…
Czytaj dalej