Poród w wodzie

Postanowiłam krótko opisać swój poród. Dlaczego? Wiele osób, słysząc o porodzie w wodzie zadaje dużo pytań. Spotkałam się z różnymi reakcjami od zniechęcenia (bo w wodzie niehigienicznie hm…) przez zaskoczenie (ale tak można?) po podniecenie (super, w wodzie nie boli!). Pomyślałam więc, że napiszę o tym parę słów. Dla mnie to temat rzeka, niewyczerpany, mogłabym…
Czytaj dalej

Czy refleksja o wirtualu jest rzeczywista?

Dzisiaj chciałam napisać o fajnym serialu – „Black mirror”. Właściwie to chciałam zachęcić do obejrzenia jednego odcinka z jego całej serii – „Nosedive”. Każda część serii opowiada oddzielną historię i ma inne przesłanie, więc niczego nie stracisz, a jeśli się spodoba sięgniesz po więcej. Ten jest specyficzny.  Media społecznościowe w przyszłości zawładną naszym życiem? A…
Czytaj dalej

Moje wielkie noworoczne postanowienie

Nie takie wielkie, ale jednak. Dlaczego postanowiłam o nim napisać? Bo jak coś zapiszę to się zobowiążę, to będzie łatwiej zrealizować. A nie należę do osób, które nie dotrzymują danego słowa. Nie lubię być niepunktualna, nie mogę nie odpisać na otrzymaną wiadomość. Jestem raczej zadaniowa. Lubię mieć listę, plan i odhaczać wykonane zadania. Do sedna….
Czytaj dalej

Walka z uzależnionkiem

Postanowiłam dzisiaj opisać moją radość z walki. Tak – walki. Pewnie niektórym wyda się to walką prozaiczną, a jednak pokonanie każdego uzależnienia: mniejszego, większego jest mega cieżką pracą. Nie chodzi o papierosy. Te nigdy mnie nie ciągnęły, a wręcz odrzucały. To chyba jedyna dobra sprawa, której nauczył mnie mój tata, paląc ile wlezie przy wszystkich…
Czytaj dalej

Lek na wszystko?

„Polacy to lekomani” – taką tezę usłyszałam jakiś czas temu w pewnym serwisie informacyjnym. Powiedziano tam, że uwielbiamy brać leki. Co więcej, podkreślono, że kochamy leki z niesprawdzonych źródeł, a najlepiej antybiotyki z targu… Bardzo mnie ten materiał zdenerwował, a szczególnie wypowiedź lekarza, który stwierdził, iż uwielbiamy leki, a antybiotyki bierzemy w nadmiarze nawet na…
Czytaj dalej

CD z cyklu szpitalne historie

Nikt z nas nie chce mieć do czynienia ze szpitalami. Kiedy tak wiele czasu tam spędziłam, poznałam współpacjentów, lekarzy, całą tę szpitalną infrastrukturę i tak przez płot obserwowałam ludzi, dla których życie nie zatrzymało się w gabinecie lekarskim, pomyślałam sobie jak błogi jest stan takiej niewiedzy, kiedy ktoś nie musi nic wiedzieć o tym miejscu,…
Czytaj dalej

Diagnoza

Kiedy dostałam skierowanie do szpitala natychmiast ze łzami w oczach pożegnałam się z pracą. Dla mnie to oznaczało jej utratę, jedynego źródła utrzymania, prace którą lubiłam i pokładałam nadzieję na jej kontynuację. Starałam się bardzo, ale co z tego – teraz szpital, a ja zatrudniona na umowę-zlecenie bardzo przeżywałam swoją „miękkość”. Tak, byłam surowa dla…
Czytaj dalej

Własna droga

Za chwilę opiszę książkę, którą ostatnio przeczytałam. Jednak dzisiaj posłużę się tylko fragmentem cytatu, który doskonale pasuje do moich ostatnich przemyśleń: „Esencją wydaje mi się forsowanie prawa do wolności własnej drogi, do indywidualnych przeżyć…” To jest chyba najtrudniejsza ze spraw, których należy się nauczyć w życiu, aby być szczęśliwym. Absolutnie nie chodzi tu o bezwględność…
Czytaj dalej

Smakołyki z dzieciństwa

Kolejna refleksja dotyczy domowych smakołyków z dzieciństwa. Obserwując swoją siostrzenicę widzę zmiany, jakie nastąpiły. Kiedyś czekolada czy chipsy to był rzadki rarytas. No, ale o czym tu mówić wystarczy porównać wyposażenie sklepów kiedyś i dziś. Mimo wszystko przyszło mi do głowy by tu wymienić moje przysmaki z dzieciństwa i poprosić Was, abyście opisali w komentarzach…
Czytaj dalej

Nieświąteczna historia na święta

Tak, a oto nieświąteczna historia na święta. Przytoczę ją, bo z nią są związane moje życzenia. Znalazłam ją przypadkiem. Na facebooku wyświetlił się profil aktora, który… no cóż będę ukrywać – zawsze bardzo mi się podobał, bardziej w sensie mężczyzny niż aktorstwa Nie znam szczegółów na temat tego profilu, ale ten wpis uważam za bardzo…
Czytaj dalej