Dziennik mojego syna – 11 miesiąc

 

Dzień 1 – 29.08.2017

Muszę się pochwalić! Ostatnio 2 razy pobierano mi krew po 3 ampułki(!) i wiecie co? Byłem baaardzo dzielny! Tak bardzo, że bez mrugnięcia okiem patrzyłam jak pani pielęgniarka bierze igłę, strzykawkę i wbija w moją rączkę. Krwi w ogóle się nie boję. Mówią o mnie, że jestem silnym pacjentem ;)

Dzień 2

Owszem – mówię znacznie mniej niż rozumiem, ale niech Was nie zmyli ten fakt! Dla przykładu, gdy trzymam coś w rączce, a ktoś powie „daj” to ja mu to oddam bez problemu. Tak samo, gdy ktoś wyciąga rękę i mówi „cześć” to i ja dam cześć ;) Ale póki co tylko swojakom ;D

Dzień 3

Przyznaję, jestem pieszczochem. Uwielbiam tak się ocierać noskiem o czyjąś twarz (mamy, taty lub babci), gryźć brodę lub całować i obśliniać ile się tylko da! Przy tym łapię rączkami za włosy, żeby osoba pieszczochana nie uciekła ;) A mamie ściągam okulary i już jest moja <3 Przytulam!

Dzień 4

Moje hobby? Wyścigi podczas zmiany pieluszki. Ja uciekam, a mama goni. Świetna zabawa! Najśmieszniej jest uciekać  w negliżu ;) Prób ucieczki jest wiele, nieskończenie wiele! Ale ile przy tym śmiechu!

Dzień 5

Dobra, dobra wstać potrafię, to teraz czas opanować technikę bezpiecznego siadania. Z dnia na dzień jest coraz lepiej, ale jeszcze czasami główka lub pupa obrywają i bolą. Wrrr…To nie jest przyjemne, wtedy robię żałosną minkę, marszczę nosek i już mama biegnie!

Dzień 6

„Szczotko, szczotko hej szczoteczko ohoho :) Zatańcz ze mną hej w kółeczko ooo…” Tak, tak dzisiaj po raz 1 umyłem ząbki – moje 2 jedynki na dole. Pasta pyszności, szczotka z resztą też! :)  W sumie to mógłbym tak godzinami mmmm…..A może ja będę dentystą? Talent do gryzienia jest :D „Szczotka, pasta, kubek, ciepła woda – tak się zaczyna wielka przygoda!”

Dzień 7

Już nie chcę być noszony na rękach! W końcu nie po to nauczyłem się śmigać, żeby mnie ktoś wyręczał! Kiedy czegoś chcę, np. otworzyć tę, a nie inną szufladę lub pobawić się daną rzeczą to, gdy ktoś mi przeszkodzi głośno protestuję. Ja chcę sam! Ja już wiem czego chcę i umiem protestować!

Dzień 8

Już Wam mówiłem, że jestem pieszczochem? Wiem, powtarzam się ;) Czasami w szale przytulania potrafię komuś wyrwać włosy :D Nie wspomniałem jednak, że najlepszymi przytulankami są moje dwa misie: duży brązowy i mały niebieski. Ci to aż się proszą o czytulaki!

Dzień 9

Moja ulubiona zabawa? Kocham piloty, telefony, dekoder, laptop, listwy elektryczne. Włączam i wyłączam przyciski, szczególnie te podświetlane i sprawdzam efekty na ekranie. Czasami udaje mi się puścić muzykę, a wtedy tańczę. Wiem też co oznacza słowo bajka, sam wybieram, którą oglądam! Sprzęty mam już opanowane, a więc działam!

Dzień 10

Ałaaaa! Buuuuu….Wszędzie czyhają jakieś pułapki i niebezpieczeństwa! Zobaczyłem w lustrze podłogę, więc proste, chciałem biec dalej, a tu BAM! Wstałem będąc pod stołem i okazało się, że jestem za wysoki – BAM! Kiedy sięgałem po książeczkę z łóżeczka, zaplątałem się w szczebelki – BAM! Biegłem do mamy i potknąłem się o zabawkę – B A M! :/AŁŁŁAAAAAAAAAAAAAAAA

Dzień 11

Nawet kiedy śpię to nie marnuję czasu i gimnastyka trwa! Leżę pionowo (nie wiedzieliście, że się tak da? To już wiecie!;)), a zaraz poziomo, dopiero na plecach, a już na brzuchu, na lewym boku, na prawym boku, ręka tu, noga tam, głowa siam! Czasami przez sen staję na głowie, tzn. niby śpię, a wstaję. Głowa opada, oczy się zamykają, ale ja wstaję. Szkoda czasu! Do roboty!

Dzień 12

Weekend zapowiada się aktywnie! Dzisiaj spacerowałem praktycznie cały dzień: pierwszy spacer z rodzicami, a drugi z rodzicami w towarzystwie cioci Ali i wujka Piotrka. Zaliczyłem też plac zabaw! :) Kocham się huśtać! Huśtuuu, huśtuuuu!

Dzień 13

Ile twarzy, ile śmiechów, ile zabaw, rozmów i miejsc! Odwiedziłem dzisiaj dziadków, a tam były też ciocie Asia, Dominika i kuzyn Piotruś. Razem podziwialiśmy pokaz makiety dziadka – woooow! A potem spacerowaliśmy w wąwozie i zaliczyliśmy wizytę na placu zabaw! Niepowtarzalny dzień! Ostatni gorący dzień tego lata wykorzystany w pełni!

Dzień 14

Mój cel: łazienka!!! To najbardziej fascynujące miejsce w całym domu! Kiedy widzę, że tam są choćby uchylone drzwi to nie tracę okazji. Biegnę najszybciej jak tylko potrafię i krzyczę uprzedzając wszystkich domowników, że teraz moja kolej i jest zajęte! Prysznic, wanienka, kosz, miski, sedes…wszystko moje :)!

Dzień 15

A może ja będę inżynierem? W tej chwili zajmuję się rozpracowywaniem listew przypodłogowych. Końcówki lewe i końcówki prawe to moja specjalność. Rozmonotowałem już 3 sztuki! Jak na wnuka elektryka przystało gniazda elektryczne również nie umknął mojej uwadze, mam je na oku!

Dzień 16

Kiedy mama mówi „daj” to ja jej oddam wszystko co mam w rączce i mówię „daaa”. Jest jedna rzecz, której tak trochę nie chcę oddać – pilot TV. Nie łatwo przekazać władzę ;), ale dla mamy wszystko, więc w końcu „daaaa”.

Dzień 17

Rezygnuję z porannej drzemki, a co! Skoro już sam biegam to szkoda czasu na spanie.

Dzisiaj huśtałem się z mamą na dużej huśtawie! Ależ było cudownie! Niezapomniana chwila! Słońce, wiatr i my <3! Popołudniu wybraliśmy się do cioci Karoliny i wujka Adriana. Pobawiłem się z Filipem brumbrumami i poznałem uroczego Janka! :)

Dzień 18

Czasami razem z mamą i babcią Krysią robię zakupy! Dzisiaj jest taki dzień! Jestem grzeczny i wszystko uważnie obserwuję. Czasami aż piszczę na widok zabawek w sklepie. Niecierpliwią mnie jedynie kolejki, ale nie jestem histerykiem. Jakoś wytrzymuję! Najbardziej lubię, gdy znajdzie się w zasięgu moich dłoni jakaś skrzynia, pudło, opakowanie…

Dzień 19

Już nie tylko raczkuję!!!! Gdy mama lub tata mi pomagają to z wielką radością chodzę na nóżkach i aż podśpiewuję sobie: „tetetetete” z tej frajdy! Kocham chodzić! Coś pięknego, wspaniałego, fantastycznego! Mógłbym tak non stop. Papapa, lecę!

Dzień 20

Dzisiaj rano razem z tatą przeczytałem chyba z 10 książek! Zdecydowanie podnoszę statystyki, bo podobno 60% Polaków w ciągu roku niczego nie przeczytało! Oglądaliśmy obrazki i podziwialiśmy przygody książkowych bohaterów. Chyba zostanę molem książkowym! Potem odwiedzili nas babcia Jola i dziadek Robert! Wspólnie się bawiliśmy, tańczyliśmy, jedliśmy i dostałem w prezencie żółty wiatraczek ;)

Dzień 21

Dzień dzisiejszy mógłbym Wam opisać jako całkiem udany, gdyby….nie szczepienie! Byłem dzielny podczas badania, a moją uwagę pochłonęły kolorowe zwierzęta na ścianach. Jednak w drugim gabinecie nie było kolorów, ani zwierzątek, tylko ohydne strzykawki. Pani była nawet miła, ale szybko zrobiłem jej „ papa”!

Dzień 22

Hitem tego roku jest piosenka „Despasito” Luis Fonsi. Leci non stop w radio! Dj-om to już podobno trzeba zapłacić 50 zł, żeby ją puszczali na dyskotekach ;) A ja? Ja wybredny nie jestem, tańczę nawet, gdy ktoś coś trze na tarce w kuchni :D Despasito to piosenka 1 roku mojego życia, więc jak już będę duży to chętnie jej posłucham, nawet parę razy!

Dzień 23

Ostatnio pogoda jest słabiutka, ale my z mamą się jej nie boimy. Ciepło się ubieramy i chodzimy na dwór! Wiecie jak się smacznie śpi na świeżym powietrzu? Powietrze rześkie, a mi w wózku cieplutko i przytulnie, mmmm……

Dzień 24

Wstaję wszędzie, gdzie się tylko uda: przy szafie, przy komodzie, przy krześle, przy łóżku, przy piekarniku, albo wdrapuję się po nogach najbliższej osoby. „Drapuszę się” tak często, bo chcę na rączki, z góry wszystko widać lepiej. Najczęściej moja ofiarą pada babcia Krysia! ;) A potem? Lecę pracować dalej!

Dzień 25

4.30 – dzieńdoberek! Słonko jeszcze nie wstało, ale ja wstałem :D Uwielbiam świat dźwięków. Dzień zaczynam więc od „bam, bam” i pisku! Potem komponuję uderzając 2 zabawkami o siebie! A jak się udaje to głośniej i głośniej! Stuku-puku!

Dzień 26

W ciągu tygodnia czytam z mamą, a w weekendy z tatą. Mam swoją prywatną biblioteczkę i jak tylko słyszę, że będziemy czytać to wskazuję ją bezbłędnie! :) Tata nauczył mnie jak robi małpa. Gdy on to robi to ja śmieję się wniebogłosy! Ale ubaw! Hu-uhu!

Dzień 27

Ratuj się kto może! Ucieczka!!! Zmiana pampersa? W nogi! Na bok i na drugi! Aaaa! Jak najdalej! Szkoda czasu, na stojąco mi się nie chce czekać, a cóż dopiero na leżąco! Nie zgadzam się, lecę! Uf! O mały włos i spadłbym z łóżka, ale mama mnie złapała! :) Czy się wystraszyłem? Jasne, że nie! Wiedziałem, że mnie złapie :)

Dzień 28

Uwielbiam robić nocne wygibasy! Potrafię stanąć na głowie i obracać się wokół własnej osi. Próbuję też głową wywiercić dziurę w łóżku, jest ciężko, ale jestem cierpliwy i wytrwały! Najlepsze jest, gdy śpię z rodzicami, czasami wiercę w stronę mamy, a czasami w stronę taty i wiecie co? Udaje mi się :) Całe łoże moje ;D

Dzień 29

Ostatnio mam wilczy apetyt! Chyba robię zapasy tłuszczyku na zimę! Gdy ktokolwiek, cokolwiek zajada to musi się ze mną podzielić i już! Wdrapuję się na kolana lub na ręce, pokazuję paluszkiem albo od razu sięgam po wszystko co w zasięgu dłoni! Nam! Nam! (czyt. mniam, mniam).

Dzień 30

Zadanie bojowe od mamy: szukać taty! Siedzę w salonie i bawię się w najlepsze, gdy nagle mama mówi do mnie: „gdzie jest tata?” Mi dwa razy powtarzać nie trzeba! Zabawka bah i lecę: mijam 1 pokój, tu pusto, więc mówię: „ni ma”, 2 pokój – jest! Aż piszczę i okładam tatę, że się tak schował pod kołdrą :) Wiedziałem, że go znajdę! Misja wykonana!

Dzień 31

Dzisiaj kończę 11 miesięcy. Jeszcze chwila i rok trzasnął! Kiedy? Jak to się stało? Jeszcze przed chwilą kopałem mamę wygodnie się rozciągając w brzuchu, a już za chwilę dorosłość! Po porodzie cieszyłem się, że już jest jasno i nie tak bardzo ciasno, a teraz ciągle mi mało: siedzę, wstaję, raczkuję, chodzę, a nawet uprawiam wspinaczkę po cudzych nogach! Już wiem i rozumiem wszystko, tylko w większości odpowiadam:”chr chr chr”!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>