Dziennik mojego syna – 4 msc

IMG_1565

Dzień 1 – 29.01.2017

Moje paznokcie rosną w zaskakującym tempie! Mama nie może zdążyć z ich obcinaniem, za to ja zawsze zdążę się podrapać :/ To nie jest zabawne! Pewnego razu tak mocno się podrapałem pod noskiem, że głośno krzyczałem. Niestety podrapać się nie jest trudno! Mama mówi, że obcina mi paznokcie kiedy śpię, ale podobno to trudna sprawa. Poza tym ja nie lubię, gdy ktoś mnie rusza gdy śpię. A Wy?

Dzień 2

Po raz pierwszy towarzyszyłem mamie podczas zakupów spożywczych! Było całkiem przyjemnie – drzemałem i czasami podglądałem co tam się dzieje w sklepie i co mama wkłada do kosza. Najgorsze podczas spacerów, a właściwie podczas wybierania się na nie jest ubieranie: śpiochy, kaftaniki, kombinezon, czapka, szalik, kocyk. Ludzie dajcie spokój, niech ta zima się kończy!

Dzień 3

Jestem siłaczem! :) Już prawie sam trzymam głowę. No jeszcze czasami mi się zachwieje, ale jest cały czas asekurowana przez rodziców, także bez obaw – nie urwie się ;)! Choć rodzice czasami się tego obawiają, bo ja ciągle kręcę głową: w lewo i w prawo, gdy mnie noszą na rękach, ale też gdy zasypiam. Taki mój tik :)

Dzień 4

Całą noc i do południa spałem jak zabity, z przerwami na jedzonko oczywiście :) Podobno kiedy śpię to rosnę, więc korzystam :) Lubię spać w wielkim łóżku z rodzicami, gdy mama jest po jednej, a tata po drugiej stronie. Żyć nie umierać!

Dzień 5

Mama zrobiła mi karuzelę z żurawiami orgiami nad łóżeczko! Ale czad! Nie mogę oderwać oczu od tych ptaków :D Są kolorowe, ruszają się, a do tego ruszają się też ich cienie na ścianie :) Coś niesamowitego!

Dzień 6

Pytacie czy ja tylko leżę, oczywiście, że nie! Jestem noszony na rękach, siedzę w leżaczku, podnoszę ciężary leżąc na brzuszku (tzn. swoją głowę ;)), cały czas macham rękami i nogami tak jakbym biegł lub skakał, zależy co sobie wyobrażam. Jestem aktywny i dynamiczny! Niech nikogo nie zmyli mój wiek, czy fakt, że jeszcze nie chodzę!

Dzień 7

Pracowity dzień. Odwiedził mnie na chwilę dziadek Robert, a potem z domu dopingowałem tatę, który wziął udział w zimowym biegu na 5 km i to nie pierwszy raz. Jestem więc z niego bardzo dumny! Już niedługo będziemy biegać razem :) A kto wie, może kiedyś go prześcignę?

Dzień 8

Dzisiaj był wyjątkowy dzień. Ubrałem się elegancko w dżinsy i koszule w kratę. Świętowałem z dziadkami ich 40-stą rocznicę ślubu tak aktywnie, że mocno się zmęczyłem i chciałem wracać do domu. Po wypoczynku w aucie, w domu humor i siły wróciły. I dobrze, bo tu czekała babcia Krysia, a dzisiaj jej 61 urodziny! Dzisiaj poświętowałem i nawet pośpiewałem 100 lat :) To był udany dzień :)

Dzień 9

Ostatnio rodzice kąpią mnie co 2-gi dzień, ale mimo to mamy swój wieczorny rytuał masażowo kremowy. Ach jak ja to lubię! Od razu mi się buzia śmieje :) Wietrzenie pupki to jest to! Pampersy są super, ale czasami trzeba sobie zrobić przerwę ;) if you know what I mean ;)

Dzień 10

Żebyście sobie nie myśleli, że ja tylko tutaj pisuję – ja się już komunikuję werbalnie! :) Kiedy ktoś mnie odkłada to protestuję i  głośno mówię, że chcę być dalej noszony. Czasami nawet zdarza mi się krzyczeć: nie, nie, nie. Wiem, że swoje już ważę, ale świat najlepiej obserwować z wysokości i z pionu :)

Dzień 11

Czy ja już się chwaliłem? Wystarczy mi podać zabawkę, a ja ją chwytam 2 rączkami, macham, a czasami uda mi się spróbować jaki ma smak! Właśnie nie mam humorku, więc przerywam pisanie. Mama! Przytulaj! Noś! Karm! Głaszcz! Mów do mnie! Baw się ze mną!

Dzień 12

Uchuuu taki śpiący jestem! Na dworze ciąg dalszy mrozów, więc siedzimy w domu. Wiecie jak łatwo mnie uśpić? Trzeba po prostu dać mi spokój, ciepło przykryć kocem i dwa razy pogłaskać po brwiach i nosku. Doooobranoc!

Dzień 13

Nie wiem co to znaczy i nie potrafię (jeszcze) tego robić, ale rodzice cały czas tak śmiesznie mnie dotykają ustami w czółko, policzki, rączki, ba! Mama to nawet w stópki! Podobno taki całuśny jestem, że można mnie zjeść. Ciekawe co to znaczy, oj tam, w każdym bądź razie to bardzo przyjemne :) :*!

Dzień 14

Jak nigdy, z rana mam niezbyt dobry humorek. Może potem będzie lepiej, podobno będę miał gości! Cioci Gosi i wujkowi Januszowi zaprezentowałem się dostojnie, jak na poważnego człowieka przystało. Byłem opanowany i spokojny, a potem zapadłem w długi i głęboki sen!

Dzień 15

Czasami razem z rodzicami i babcią Krysią oglądam TV. Bardzo lubię programy przyrodnicze oraz serial „Przyjaciele”, a z muzyki fascynują mnie dźwięki klasyczne. Kiedy zaś oglądam programy informacyjne mam wrażenie, że Ci prezenterzy mówią tylko do mnie, więc uśmiecham się do nich i im odpowiadam :)

Dzień 16

Ostatni dzień mrozów spędzamy z mamą w domu! Spacery od jutra! Jesteśmy w dobrych humorach. Kiedy mama położyła mnie na tzw. macie edukacyjnej, zwał jak zwał, ale żaba tam obecna tak mnie rozśmieszyła, że pierwszy raz śmiałem się na głos, długo i wyraźnie. Mama aż się wzruszyła i nagrała mnie na pamiątkę. Podobno filmik z moim uśmiechem rozśmiesza każdego, kto go ogląda.

Dzień 17

W nocy dobrze pospałem i pojadłem by mieć siły na spacer. Na dworze powietrze takie rześkie i znowu zasnąłem. Potem porozmawiałem na Skype z siostrą Nicolą i ciocią Wiolą. Przesłaliśmy sobie serduszka, jak na Walentynki przystało. Dzień zwieńczyła kąpiel. Tak się chlapałem, że zmoczyłem tacie całe spodnie :Dhihi!

Dzień 18

Zawsze kiedy jestem ubierany w te wszystkie kombinezony, śpiworki, koce, czapki to jest mi bardzo ciasno, stękam i robię się cały czerwony. Dodatkowo dzisiaj na spacerze denerwował mnie każdy przystanek. Jedź mama! Nie zatrzymuj się! Ja chcę oglądać świat! Wieczorem oglądałem jak tata ćwiczył z mamą ruchy aikido, coś fantastycznego!

Dzień 19

Już mówiłem, że uwielbiam spać z rodzicami? Trudno, powtórzę się, ja to kocham! Zasypiam na środku jak król z szeroko rozłożonymi rękami. Wtedy wiem, że gdy mi wypadnie smoczek to ktoś mi go poda, jest  mi cieplutko i czuję się bezpiecznie. Słyszę tylko oddechy rodziców i bicie ich serc. Najlepiej!

Dzień 20

Już wiem, że gdy głośno zapłaczę to przybiegnie mama lub tata. Czasami jęczę by wziąć mnie na ręce, a z wysokości szeroko się uśmiecham :) Tak, tak potrafię już przewidzieć, co się wydarzy. Czasami na przykład czekam aż mama zdejmie mi pampersa, a ja siusiam nim ona zdąży nałożyć nowego! Hihiiii!

Dzień 21

Dzisiaj dostałem zaproszenie na 1 ślub i wesele w moim życiu! Byłam już na takiej imprezce u mamy w brzuchu, ale wtedy nic nie widziałem, a teraz pobawię się na całego. Pogadam i potańczę :) Ciocia Monika i wujek Jarek poznali się na weselu moich rodziców, więc to będzie niezwykła uroczystość :)!

Dzień 22

Bardzo lubię niedzielę, kiedy to wszyscy w komplecie cieszymy się sobą :) Dodatkowo odwiedzili nas dziadkowie. Babcia Krysia włożyła mnie na ręce dziadka. Byłem tam po raz pierwszy. Dziadek to aż się wzruszył! A ja uważnie oglądałem, jak dużo włosów ma pod nosem, to podobno wąsy ;) Śmieszna sprawa taki zarost. Potem potańczyłem z babcią Jolą. To był ciekawy dzień :)

Dzień 23

Ostatnimi czasy mama włącza  mi różne piosenki. Najbardziej spodobała mi się „Pszczółka Maja”, a jeszcze, gdy ktoś mi śpiewa to jest zabawa na całego. Najfajniej jest, gdy mama śpiewa z tatą :D Wtedy na chwilę zapominam jak bardzo mam ochotę wszystko gryźć :D Obecnie to moje bezzębne hobby ;)

Dzień 24

Dzisiaj odwiedziła nas ciocia Alicja. Okazało się, że w 2018 roku zatańczę na jej weselu ;) Cieszę się jej szczęściem. Pogratulowałem cioci zaręczyn i poszedłem spać. W nocy spotkał mnie wilczy apetyt, a po jedzeniu tuląc się do mamy tak beknąłem, że aż się wystraszyłem! :O

Dzień 25

Uwielbiam rozmowy z babcią Krysią. Ona mówi głośno, wyraźnie i śmieje się do mnie, więc ja odwdzięczam się szerokim uśmiechem i opowiadam co tam u mnie. Czasami razem z babcią wykonuję gimnastykę rączek i nóżek :) Ruch to zdrowie, a ja podobnie do taty lubię biegać (póki co na leżąco ;)).

Dzień 26

Moja nowa ksywka to: obserwator. Uwielbiam patrzeć, oglądać, wręcz przenikać wzrokiem! Kiedy jestem noszony kręcę głową w lewo i w prawo, żeby nic nie umknęło mojej uwadze!

Dzień 27

Troszkę mi się nudziło, ale wieczorem odwiedziła mnie ciocia Gosia i wujek Marcin. Pokazałem im jak ładnie się kąpię i pływam, czyli to co lubię najbardziej :) Dostałem od nich świetne karty edukacyjne w moich ulubionych kolorach: biały, czarny i żółty :) Będzie zabawa!

Dzień 28

Jak zauważyliście, ostatnio jestem rozchwytywany! Odwiedziny za odwiedzinami! Dzisiaj wujek Kamil i ciocia Klara zaprosili mnie na swój ślub i wesele. Ooo szykuje się kolejna impreza :D Podarowali mi też fajnego kumpla Wayne’a, który gra mi Chopina i świeci w różnych barwach, coś cudownego!  Kocham muzykę :)

Dzień 29

Dzisiaj poszalałem! Rodzice to wręcz mają wrażenie, że wiele postępów skumulowałem na jeden dzień! Śmiałem się na głos, gdy mama schyliła się po pampersa i zniknęła z mojego pola widzenia, a nagle się pojawiła :D Ale śmieszne! Mówię już słowa dłuższe niż „agu”, różne słowne kompilacje tworzę :) Dzisiaj, gdy byłem sam w pokoju ściągnąłem sobie skarpetę i postanowiłem ją spróbować w smaku :) Podczas kąpieli już nie tylko nóżkami, ale też rączkami chlapałem się i wyrywałem rodzicom przedmioty z rąk :D

Dzień 30

W końcu zaczyna się iście wiosenna pogoda! Od tej pory spacery to nieodłączna część dnia! A ja nie śpię, lecz obserwuję świat! Niebo jest takie piękne – niebieskie jak moje oczy ;) Dzisiaj widziałem nawet samolot.

Dzień 31

Tata znowu wyjeżdża w ramach delegacji na 2 dni. Będę tęsknił! Jak podrosnę to tak łatwo go nie wypuszczę za drzwi! Dzisiaj miałem dobre samopoczucie- cały dzień się śmiałem, więc bez ekscesów pożegnałem tatę :) Dla odmiany wykąpała mnie mama z babcią :) a ja podczas kąpieli chciałem się bawić niebieskim naczynkiem. Gdy mama mi je podała, chwyciłem w obie ręce, a gdy zabrała głośno zapłakałem. Ja już wiem czego chcę! W końcu dzisiaj skończyłem 4 miesiące!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>