Macierzyństwo/tacierzyństwo sama prawda

Wpis o takim tytule nie powinien mieć końca. Nie chcę tutaj niczego lukrować czy straszyć, ani marudzić o trudach ani dowcipkować o zmęczonej, potarganej matce z fioletem pod oczami. Właściwie to szczerze przyznam, że piszę na szybko by nie stracić cennej chwili z synkiem. Usnął więc postanowiłam tylko dać upust kilku słowom, które chodzą za mną od jego narodzin.

Nawet, gdy planujesz zostać rodzicem nigdy, przenigdy nie będziesz na to gotowy. To, że nie będziesz gotowy nie znaczy, że sobie nie poradzisz lub będziesz złym rodzicem. Książki, gazety, poradniki, ba szkoły rodzenia, a nawet dzieci wśród przyjaciół czy nawet w rodzinie, nie pokażą Ci jak to jest nim być. Tego każdy musi spróbować sam, na własną rękę. 

Macierzyństwo/tacierzyństwo zawsze Cię zaskoczy. Nie chodzi tu o niespodzianki podczas opieki nad Nowym Człowiekiem, a jest ich bez liku. Mam na myśli odkrycie w sobie pokładów miłości, których człowiek nie znał. Tego uczucia jak bezgranicznie kocha się swoje dziecko nie da się opisać.

Macierzyństwo to cudowna i zaskakująca przygoda, którą rozpoczęłam 28.10.2016. Bycie mamą swojego syna to największy zaszczyt, jaki mnie spotkał :) Dziękuję za niego każdego dnia!

Chciałam napisać coś jeszcze, ale to może innym razem;) Syn właśnie mnie woła, więc lecę! :)

Ten wpis został opublikowany w kategorii samo życie i oznaczony tagami , , , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Macierzyństwo/tacierzyństwo sama prawda

  1. ~jotka pisze:

    Bardzo celne uwagi, poza tym wiele czynności przychodzi instynktownie i nie trzeba się tego uczyć…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>